Rekomendacje T i S.

Ostatnio bardzo głośno jest na temat przygotowywanych projektów nowelizacji Rekomendacji S i T. Obie rekomendacje mają wprowadzić ograniczenia dotyczące ilości udzielanych przez banki kredytów mieszkaniowych w walutach obcych. Według niektórych Rekomendacja T będzie niekorzystnie wpływała zarówno na klientów, jak i banki. Zapowiadają utrudnienia w pozyskiwaniu kredytów hipotecznych, brak możliwości uzyskania kredytów ratalnych oraz utrudnione i długotrwałe procedury związane z udzielaniem kredytów gotówkowych przez banki. Banki natomiast będą traciły klientów, a dotychczasowi nie będą w stanie spłacać rat kredytowych i nadejdzie druga fala kryzysowa. Deweloperzy już korzystają z informacji nagłaśnianych przez niektórych publicystów i strasząc Rekomendacją T, namawiają klientów do kupowania nieruchomości. Według nich, po wprowadzeniu owej rekomendacji, kredyt hipoteczny będzie trudno dostępny, a tym samym nabywanie nieruchomości będzie trudniejsze. Oczywiście nie ma większej bzdury. Rekomendacja T będzie miała jedynie na celu ograniczenie zbyt dużej ilości kredytów walutowych udzielanych przez banki i popytu na nie. Wszystko to w celu ograniczenia ryzyka związanego z zaciąganiem kredytów walutowych przez klientów. Rekomendacja S natomiast ma chronić banki, również przed ryzykiem. Banki jednak uważają inaczej, limity udzielanych kredytów, to według nich ingerencja w wolny rynek i nie zgadzają się z Komisją Nadzoru Finansowego, dążąc do tego, aby zaniechała zatwierdzania Rekomendacji S.

19.08.2010. 07:50